13 czerwca, jak co roku, obchodziliśmy w naszej parafii Uroczystość Odpustową ku czci świętego Antoniego z Padwy, patrona naszego czerniakowskiego, starego kościoła. W tym dniu miało miejsce uroczyste poświęcenie lilii, atrybutu świętego, procesja z relikwiami oraz indywidualne błogosławieństwo małych dzieci.

Któż z nas nie przyzywał pomocy Antoniego, kiedy nie mógł znaleźć np. kluczy lub innego ważnego przedmiotu? Święty Antoni, określany jako patron rzeczy zagubionych bądź takich, które warto odnaleźć, urodził się pod koniec XII wieku w Lizbonie jako Ferdynand Bulonne. Wstąpił do klasztoru Kanoników Regularnych św. Augustyna, gdzie spędził dwa lata, po czym przeniósł się do klasztoru w Coimbrze. Właśnie tam zdobył gruntowne wykształcenie teologiczne, a w 1219 roku otrzymał święcenia kapłańskie.

Właśnie w czasie nauki, był świadkiem pogrzebu pięciu franciszkanów zamordowanych przez mahometan w Maroko. Prawdopodobnie przy tej okazji po raz pierwszy usłyszał o duchowych synach św. Franciszka z Asyżu i natychmiast przyłączył się do nich, gdzie osiedlili się przy kościele św. Antoniego Pustelnika. Wtedy też zmienił swoje imię.

W 1221 roku odbywała się w Asyżu kapituła generalna nowego zakonu. Antoni udał się tam, a co najważniejsze, spotkał św. Franciszka. Po zakończeniu kapituły oddał się pod władzę brata Gracjana, prowincjała Emilii i Romanii, który mu wyznaczył erem w Montepaolo w pobliżu Forli.

Czas tam spędzony Antoni z Padwy wykorzystał na pogłębienie życia wewnętrznego oraz wnikliwe studiowanie Pisma Świętego. Równocześnie udzielał pomocy duszpasterskiej i kaznodziejskiej. Sława jego kazań dotarła niebawem do brata Eliasza, następcy św. Franciszka. Ten zaś ustanowił go generalnym kaznodzieją zakonu.

Tak więc Antoni przemierzał miasta i wioski, nawołując do poprawy życia i pokuty. Ze względu na dar pięknej mowy, niezwykle obrazowy i plastyczny język oraz ascetyczną postawę, żar i towarzyszące mu cuda, gromadziły się przy nim wielkie tłumy ludzi. Tak wielkie, że musiał głosić kazania na placach, gdyż żaden kościół nie był w stanie pomieścić słuchaczy.

Św. Antoni z Padwy

Najprawdopodobniej św. Antoni z Padwy obdarzony był wieloma charyzmatami – miał dar bilokacji, potrafił czytać w ludzkich sumieniach, prorokował. Wykładał także filozofię na uniwersytecie w Bolonii. W roku 1230 udał się do Padwy. Był zupełnie wycieńczony, ponieważ chorował na wodną puchlinę. Opadając z sił, zatrzymał się w klasztorze w Arcella, gdzie przy śpiewie O gloriosa Virginum, 13 czerwca 1231 roku, oddał Bogu ducha mając 36 lat.

Pochowano go w Padwie w kościele Matki Bożej. Niecały rok później, 30 maja 1232 roku, papież Grzegorz IX zaliczył go w poczet świętych. Niewątpliwie o tak rychłej kanonizacji zadecydowały liczne cuda i łaski, jakich wierni doznawali na grobie św. Antoniego. W 1946 roku papież Pius XII ogłosił św. Antoniego doktorem Kościoła.  Obecnie zaś na miejscu grobu św. Antoniego wznosi się potężna bazylika, prawdopodobnie jedno z najbardziej popularnych sanktuariów w Europie.

W ikonografii św. Antoni z Padwy  przedstawiany jest w habicie franciszkańskim, kiedy głosi kazanie lub trzyma Dzieciątko Jezus. Ponadto jego atrybutami są: księga, lilia, serce, ogień – symbol gorliwości, a także bochen chleba, osioł i ryba.

Kult św. Antoniego rozwinął się bardzo szybko nie tylko w Italii, ale w całym świecie chrześcijańskim. W Italii wystarczy tylko powiedzieć „Il Santo”, czyli święty, i od razu każdy wie, o kogo chodzi. Ku czci Świętego powstały liczne bractwa i zakony. W tym miejscu warto wspomnieć o Ludwice Bouffier, która zainicjowała w 1890 roku w Tuluzie dzieło zwane „Chleb Św. Antoniego”.

Św. Antoniego jako swojego patrona uznają nie tylko franciszkanie, siostry antonianki i antoninki, ale także mieszkańcy Lizbony, górnicy, małżonkowie, narzeczeni, położnice oraz ludzie ubodzy.

Jego cudowne możliwości i działania najlepiej opisuje dobrze znany naszym parafianom tekst responsorium, które wykonujemy na każdym wtorkowym nabożeństwie.

Responsorium do św. Antoniego z Padwy (fragment)

Jeśli cudów szukasz, idź do Antoniego, 

wszelkich łask dowody odbierzesz od Niego.

Za jego przyczyną chorzy zdrowo wstają,

Z rąk i nóg pojmanych okowy spadają.

Morze się ucisza, czarty uciekają,
Umarli na nowo do życia wracają.

Kalecy się cieszą ciała uzdrowieniem,
Zguby się wracają, za ufnym westchnieniem.
W każdej On potrzebie pomoże, pocieszy
I w każdym nieszczęściu na ratunek śpieszy..