Sesja nagraniowa | 17 listopada 2018 [ZOBACZ ZDJĘCIA]

Sobota, słoneczny, mroźny poranek. Po godzinie 9- tej powoli schodzą się chórzyści. Próba jak co tydzień… Nie, nie tym razem. Tego dnia nikt się nie spóźnił, a do tego spotkaliśmy się nie w sali prób, a w kościele. Próba nie skończy się o 11. Dziś nagrywamy!

17 listopada spotkaliśmy się, aby nagrać bieżący repertuar. Były to pierwsze w historii chóru profesjonalne nagrania. Zaprosiliśmy do naszego kościoła pana Macieja Wiejaczkę, studenta reżyserii dźwięku Uniwersytetu Muzycznego Fryderyka Chopina oraz Pana Profesora Witolda Osińskiego, którzy zgodzili się pomóc nam w nagraniach.

Od samego rana czuć było podekscytowanie wszystkich chórzystów. Wiadomo, każdy chciał wypaść jak najlepiej, jak najpiękniej zaśpiewać. Szczególnie, że kilka dni później miał się odbyć koncert chóru z okazji wspomnienia świętej Cecylii (relacja z koncertu dostępna tutaj).  Można powiedzieć, że nagrania te były swego rodzaju sprawdzianem znajomości repertuaru.

Podczas gdy panowie realizatorzy rozstawiali mikrofony, atmosfera wśród chórzystów była wyśmienita. Czas na ciepłą herbatę i ploteczki minął dość szybko i rozpoczęliśmy rozśpiewanie. Już podczas pierwszych ćwiczeń, reżyserzy dźwięku sprawdzali brzmienie chóru oraz korygowali ustawienie poszczególnych osób. Kiedy wszystko było gotowe, zaczęliśmy śpiewać pierwszy utwór…

Nagrywanie okazało się trudniejsze niż się mogło wydawać na początku. Najważniejsza i najtrudniejsza zarazem była maksymalna koncentracja, aby jak najdokładniej zrealizować wszystkie wskazówki dyrygenta. Niestety, bezduszne słuchawki na uszach realizatorów wyłapywały każde, nawet najmniejsze potknięcie wokalne. Po pierwszym nagraniu zrobiliśmy krótką przerwę, aby każdy mógł odpocząć.

Przy drugim utworze poszło znacznie szybciej. Wiedzieliśmy już, na co zwrócić uwagę, aby nie powtarzać nagrywania jednej zwrotki kilka razy.

W przerwach zaglądał do nas ojciec Cecylian, opiekun chóru. Kiedy odsłuchał fragmentu nagrania był wyraźnie zadowolony z naszego brzmienia.

W ciągu niespełna czterech godzin udało nam się nagrać cztery utwory. Im bliżej końca tym praca była cięższa. I choć po wszystkim najbardziej bolały nas nogi to byliśmy dumni i zadowoleni z wykonanej pracy. Otrzymaliśmy cenne wskazówki, które i wzbogaciły naszą muzyczną interpretację. Już nie możemy się doczekać efektów. Kiedy nagrania będą gotowe na pewno się pochwalimy.

Chcieliśmy bardzo serdecznie podziękować Maciejowi Wiejaczce oraz profesorowi Witoldowi Osińskiemu za życzliwą, profesjonalną pomoc przy realizacji nagrań. To dla nas piękne doświadczenie, które z pewnością będziemy chcieli powtórzyć.

Fotorelacja z wydarzenia:

Sesja nagraniowa | 17 listopada 2018
By |2018-12-04T20:49:31+00:0020 listopada 2018|Categories: Aktualności, Reportaż, Zdjęcia|Tags: |0 Comments

About the Author:

Tenor w chórze Cantores Sancti Bonifacii.

Zostaw komentarz