W naszym zespole aż trzy chórzystki mają na imię Karolina. Błogosławiona Karolina Kózkówna, której wspomnienie w Kościele obchodzimy 18 listopada, to postać wyjątkowa.

Karolina Kózkówna to przede wszystkim- piszę to z pełną świadomością- moja przyjaciółka. Będac nastolatką, dostałam obrazek błogosławionej z krótką modlitwą, którą zaczęłam co jakiś czas odmawiać. To wystarczyło, by Karolina zaczęła działać w bardzo realny sposób w moim życiu. Powoli porządkowała w nim kwestie czystości, modlitwy i pracy.  Akurat w tych trzech kwestiach jest specjalistką. Z resztą cały czas błogosławiona Karolina czuwa nade mną i często daje mi odczuć swoją obecność.

Kózkówna to młoda wiejska dziewczyna, która zginęła męczeńsko w obronie dziewictwa. Podczas pierwszej wojny światowej, kiedy okoliczne miejscowości były okupowane przez wojska rosyjskie, 18 listopada 1914 roku do domu Kózków przyszedł rosyjski żołnierz. Sterroryzował ojca, a Karolinę siłą wyprowadził do lasu. Tam udało jej się wyrwać oprawcy i zaczęła uciekać. Niestety, żołnierz widząc, że dziewczyna mu się wymyka zadał jej kilka ciosów bagnetem, które okazały się śmiertelne.
Ciało Karoliny znaleziono po kilkunastu dniach poszukiwań, 4 grudnia 1914 r. Było mocno pokaleczone, ale z dochowanymi oznakami dziewictwa. Pogrzeb dziewczyny odbył się 6 grudnia.  Na uwagę zasługuje fakt, że mimo wojny na pogrzebie zgromadziło się wyjątkowo dużo ludzi z parafii i okolicy.  W ten sposób dali wyraz przekonaniu o jej świętości, jako męczennicy w obronie dziewictwa.

Obrazek z widocznym wizerunkiem mojej patronki towarzyszy mi od prawie 30 lat. Na odwrocie obrazka znajduje się wspomniana przeze mnie modlitwa :

Wszechmogący i miłosierny Boże, Ty w błogosławionej Karolinie, dziewicy i męczennicy, zostawiłeś nam świetlany przykład umiłowania modlitwy, czystości i pracy, spraw za jej wstawiennictwem, abyśmy na ziemi naśladując jej cnoty razem z nią otrzymali wieczną nagrodą w niebie.
Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa.

Karolina Kózkówna jest na prawdę bardzo skuteczną patronką i wcale nie musisz mieć na imię Karolina, żeby się do niej zwrócić. Gwarantuję, że się nie zawiedziesz… spróbujesz ?